Wesoła Łapka - szkolimy psy, pomagamy ludziom. Pozytywnie. Skutecznie.
Jestem w rozsypce. Nie wiem co takiego mam robić, ponieważ kupiłam psa rasowego - husky. Jak wiadomo to psy o wielkim temperamencie, które trudno okiełznać. Otóż jest posłuszny tylko w momencie kiedy wie, że da mu się jakiś przysmak. Siada, leży, podaje łapę, szczeka, nie bierze z prawej reki jedzenia - na moje komendy. Jednak jest pewno ale. Jest strasznie uparty a także zachowuje się dość "bezczelnie". Widzi we mnie chyba rywala, że może ze mną wygrać. Już nie wiem czy mam go karcić czy co robić.
Mój pies (wabi się Maja). Za 1 miesiąc lub 2 mamy się przeprowadzić, tylko nie wiem jak mój piesek zareaguje, to już będzie 3 przeprowadzka. Proszę pomoc i powiedzieć czy się zmieni Mai zachowanie czy nie (Ja ja kocham i nie wiem co bym bez niej zrobiła)!!! pozdrawiam i proszę o pomoc;) emila
Mam prawie 2 letniego psiaka mieszaniec husky z owczarkiem niemieckim. Jest to pies energiczny i bardzo silny, jest z nim tylko jeden problem - cały czas kopie dziury, nie potrafię go tego oduczyć czy jest na to jakaś metoda? Dodam że pies cały czas jest wypuszczony na ogródku, dziennie ktoś poświęca mu czas do zabawy, a ponadto dziennie wieczorem idzie na godzinny spacer. Aga
Jestem szczęśiwą posiadaczką 9-miesięcznego setera irlandzkiego. Pies posiada niespożytą energię, codziennie zapewniamy mu godzinny spacer a mimo to pies jak przychodzi do domu to zaczepia nas abyśmy się jeszcze z nim bawili, czasem jest to uciążliwe z tego względu, że bez pardonu nas gryzie i boksuje łapą. Wszelkie próby opędzenia się od niego powodują jeszcze większy wzrost aktywności. Drugim problemem jest to, iż pies nie od razu reaguje na przywołanie czasem muszę go kilka razy przywołać aż przyjdzie. Nie pomaga nawet sposób na smakołyk- z resztą nie zawsze go zjada. Bardzo proszę o pomoc. Asia
Dzień dobry. Posiadam 2-letniego Alaskana. Kompletnie sobie z nim nie radzę. Pies trzymany jest w kojcu. Wychodzę z nim 2 razy dziennie i robię 5 km za każdym razem, ale gdy wracam do domu i chcę zamknąć go w kojcu to zaczyna się tzw. "cyrk". Tzn. jak Fado zorientuje się, że wracamy do domu to nie chce wejść nawet na podwórko a gdzie tu mówiąc o kojcu. Zapiera się łapami, robi się agresywny i próbuje uciekać. Nie wiem co robić, sił mi już brakuje bo żaden z moich braci nie ma już cierpliwości do niego a ja jestem tylko kobietą. Może od Pana dostanę jakąś skuteczną radę. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Agula
Witam. mam 2 letniego Labradora. Borys jest cudowny. Jest grzeczny w domu, siada, podaje łapę, kładzie się, jak się mu mówi wyjdź z pokoju to wychodzi. Uwielbia się tulić. Staje się dziki na dworze gdy spotka innego psa. Okropnie ciągnie do niego a jak jest bez smyczy to biegnie bez opamiętania. I można wołać krzyczeć a on leci jak na skrzydłach. I nie ma w tym agresji w ogóle, pod tym względem Borys jest książkowy bo biedny nawet jak psy na niego warczą to nie wie o co chodzi i nie umie się odszczeknąć, on po prostu chce się z każdym bawić. Boje się go puszczać bo on biegnie nawet do tych agresywnych psów, i boję się że w końcu mu się krzywda stanie. Druga sprawa jest taka że jestem w ciąży teraz i nie wychodzę z nim ponieważ nie daje sobie z nim rady przy psach. Proszę o rade jak postępować z takim dzikusem, przecież nie będę go bić bo nie potrafię... bardzo go kocham.
Iza
Strona 1 z 2